Menu

Mi chiamo Elisabetta

Czyli moje nowe życie w Trieste

Madryt cz.II

eliatrieste

Pierwszego dnia a raczej popoludnia ruszylismy w miasto na rozeznanie terenu i cieszylismy sie jak dzieciaki bo juz po kilku minutach spaceru dotarlismy na Plaza Mayor, a potem Palac Krolewski a potem Puerta del Sol, z trafieniem z powrotem do apartamentu bylo gorzej bo nam sie wszystkie uliczki poplataly, mapka malutka a obydwoje nie wzielismy okularow... :)

Drugi dzien, sobota rano, Lui mowi, ze nie pada wiec moze od razu do Santiago Bernabeu, wiec wyruszylismy, tym razem metrem.

17458132_10208684587933240_4091200587525792958_n

17498947_10208684587053218_8511428576064950030_n

 20170325_105350

Ze mnie jest kibic raczej sredni, ale lubie takie zwiedzanie; Lui pstrykal na dwa aparaty i filmowal a ja robilam selfie i tak przelecialo jakies trzy godzinki. 

Potem powrot do domu, jedzenie, odswiezenie i w miasto az do upadlego... ja padalam juz po 21... W miescie robilismy takie  mniej wiecej przystanki 

20170327_165442

Mercado de San Anton bardzo przypadl mi do gustu, mozna bylo sobie spokojnie usiasc i odpoczac bez chaosu i nadmiaru turystow.

Innym miejscem, ktore przypadlo mi do gustu bylo "Museo del Jamon" czyli po naszemu "muzeum szynki". Jest ich kilka  w Madrycie, w tym, ktore mi sie spodobalo mozna bylo sobie cos zamowic i wypic na stojaco, mozna bylo nabyc sobie cos jak w klasycznym sklepie lub isc do restauracji na pierwszym i drugim pietrze  gdzie wszystko taaakie smaczne i wcale nie drogo zwlaszcza, ze to w samym centrum.

20170327_210312_2

Tak mi zasmakowaly tamtejsze wedliny, ze przed wyjazdem zakupilismy prawie dwa kilo, troche jako upominek dla Luiowych rodzicow ale znaczna wiekszosc czeka w mojej lodowce jeszcze nie odpieczetowana :)

cdn.

 

 

 

 

Komentarze (20)

Dodaj komentarz
  • marga77

    nie wiem jak Misiek to robi, ale on zna zawsze drogę powrotną, gdziekolwiek byśmy nie byli czy w dwudziestomilionowym Pekinie, czy w Powsinie ;) jedyny raz mu się droga do Białegostoku pomieszala, ale na krótko i dobrze, że tak ma, bo ze mną w tym temacie to tragedia jest :)

    muzeum szynki brzmi zachęcająco ;)))

  • ankabieg

    Kurcze! Muzeum szynki. Nie miałam
    zielonego pojęcia, że coś takiego istnieje.
    Super sprawa!
    Cieszę się z Waszej wyprawy i czekam
    na następne części. Ściskam moooocnooo! :))) :*

  • eliatrieste

    marga,
    dobry taki Misiek, zwlaszcza w Pekinie bardzo przydatny , fajnie masz :))
    W Portugalii pewnie tez podobna szynke maja, tutaj tzn. we Wloszech nazywaja to "prosciutto crudo"

  • eliatrieste

    Ania,
    Jamon to takie wloskie prosciutto crudo z gornej pulki, dobrze wysuszone...

    Sciskam raz jeszcze i jeszcze mocniej :*

  • ja_od_nowa

    Ależ przyjemnie się czyta i ogląda :) Cieszę się, że wyjazd pogoda jednak dopisała i wyjazd udany :) Muzeum szynki bardzo by mi podobało ;)

  • marga77

    w Portugalii szynka bardzo mi smakowała, raz zakupiłam coś, co wyglądem i dotykiem przypominało pasztetową, a smakowało bardzo dziwnie jakoś tak słodko-wedzono, nie stało się to moim przysmakiem ;)))

    z orientacją to u mnie wybitnie źle, po przeprowadzce tu gdzie obecnie mieszkam kilka razy przechodziłam mimo domu, w którym mieszkam, a tak jeździłam pierwszy tydzień z pracy do domu .... ja tak mogę długo ;)))

  • eliatrieste

    ja_od_nowa,
    wiesz, juz troche po Europie sobie pojezdzilam, ale ten wyjazd mnie zauroczyl, juz wiem, ze tam wroce :)

    Usciski posylam sloneczne :*

  • eliatrieste

    marga,
    trzeba uwazac na te obcokrajowe smaki bo mozna sie rozczarowac czasami :))

    Przyznaje bez bicia, ze prawa jazdy nie mam... i filmu Kusturicy tez nie widzialam ale na koncercie Bregowica bylam tutaj nieopodal :)

  • marga77

    film koniecznie musisz nadrobić, prawo jazdy niekoniecznie :D

  • sekretarka.bozeny

    Muzeum brokuła by się przydało, albo innego szpinaku :D Bożena nie bardzo widzi siebie ze Stefanem w takich okolicznościach :D Szczególnie Stefana i te szynki :D:D:D
    Pozdrowionka nieco senne, bo ciśnienie padło u Bożenki dokumentnie. ;)

  • spirit_of

    Ciekawostki w wielu kawalkach! Ladnie tam. W swoim czasie dotarlam do Barcelony, podobalo mi sie i miasto, i kraj, i ludzie. Madryt byc moze w planach, z prostej ciekawosci. Bo z milosci do miasta, to jade w tym roku do Budapesztu :)) ta milosc jest nieuleczalna u mnie :D

  • eliatrieste

    marga,
    bardzo nie lubie musiec ani nadrabiac, ale kto wie... :DDD

  • eliatrieste

    Bozenka,
    Brokulowego muzeum nie widzialam ale jakie ciastkarnie! gdybysmy tam dluzej zostali to nie wiem ile by mi kilo przybylo... ale Bozenka pewnie i takich atrakcji woli unikac :D

  • eliatrieste

    Spirit_of,
    Lui byl w Barcelonie dwa razy, tak mu sie podobalo a ja sobie wysnilam Madryt i mi sie spelnilo:)
    Mam w planach Budapeszt od dawna, musze tylko przekonac Luia, bo on nadal sceptyczny:/

  • radzido

    Bardzo ciekawy fotoreportaż z madryckich wakacji zrobiłaś. :)
    A Budapeszt polecam, byłam tam parę razy, co prawda w zamierzchłych czasach, ale już wtedy było to fajne miasto. Teraz pewnie jeszcze bardziej może się podobać. :)

  • eliatrieste

    radzido,
    reportaz jeszcze nie dokonczony, bo Madryt wyjatkowo mnie oczrowal.
    Z Budapesztem zobacze co da sie zrobic, tymczasem musze wrocic do terazniejszosci i zajac sie bierzacymi sprawami :))

  • spirit_of

    Ooo, wiedze, ze musze dzielic mojego kochanka z wieloma wielbicielami ;)))
    Budapeszt jest jeden jedyny w swoim rodzaju.
    I nie nalezy w nim poruszac sie tylko po turystycznym szlaku. Oczywiscie pare punktów nalezy zaliczyc. Baszta, koscciól sw. M., parlament, ulica Vaci, plac bohaterów.
    Ale nalezy przejsc pieszo z Budy do Pesztu, przez most na Dunaju, isc na Kerepesi Temetö... wysiasc na stacji metra Blaha Lujza, powlóczyc sie dowolnymi ulicami, podziwiajac architekture, nie zapomniec wstapic na dworzec Keleti...

  • foch.pl_aj

    O kurcze! Muzeum szynki to coś dla mnie.

  • duo.na

    W Korei Pld jest mueum kurczaka, chcialam zobaczyc, ale przenieli z centrum na peryferia I juz czasu nie starczylo:(

    Ale jesc lubie, szynki tez:)

  • Gość: [eliatrieste] *.63-82-b.business.telecomitalia.it

    Spitit_of,
    sprawdzilam juz jak i za ile tam doleciec i ogolnie ceny apartamentow (wole je bardziej od hoteli ) najblizszy z mozliwych terminow na jaki sobie moge pozwolic bylby pod koniec wrzesnia wiec puki co nic nie planuje. Wrazie czego, wiem do kogo sie zwrocic o porady :))

Dodaj komentarz

© Mi chiamo Elisabetta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci