Menu

Mi chiamo Elisabetta

Czyli moje nowe życie w Trieste

Retrospekcje

eliatrieste

Moje wielkie zmiany zyciowe zaczely sie dawno temu, gdy z depresja trafilam do psychologa. Wychodzac z tunelu czytalam wszystko o psychologii, co tylko bylo dostepne w bibliotece. Komputera ani internetu wowczas nie posiadalam. Moja historie bardziej szczegolowo opisalam tutaj.

Zanim znalazlam sie w Trieste, gdzie zyje szczesliwie u boku kochanego mezczyzny, przeszlam dluga droge, ba, to nie byla droga tylko pole minowe. Czasem zastanawiam sie, jakim cudem udalo mi sie wyjsc  z pewnych sytuacji. Wiekszosc tarapatow sprowadzalam na siebie sama, poszukujac szczescia pakowalam sie w zwiazki i romanse, liczne dlugi itp. itd. Gdy dostalam propozycje przybycia  do Trieste postawilam wszystko na jedna karte, rzucialm prace, porzyczylam pieniadze na bilet i znalazlam sie calkiem sama w obcym swiecie bez grosza przy duszy. Czlowiek, ktory mial mi pomoc okazal sie oszustem, co prawda dal mi dach nad glowa i pomogl w znalezieniu pracy ale wymyslil sobie, ze to ja go bede utrzymywac a on bedzie gral w kasynie i spedzal cale dnie w barach... Pierwsze miesiace pracowalam praktycznie za darmo, bo wzial od mojego pracodawcy wysoka zaliczke... W Polsce pozoztawilam  niepracujace jeszcze dzieci i dlugi w bankach, nie trwalo dlugo gdy wierzyciele upominali sie o swoje pieniadze. Przez telefon dowiadywalam sie, ze  w domu pojawiali sie gazownicy w celu odlaczenia gazu... w lutym popekaly rury od ogrzewania...

Bylam bliska obledu, co jeszcze K... mi sie przydarzy!? Pracowalam jako opiekunka i mialam czas na myslenie siedzac z chora babcia. Postanowilam na przekor wszystkim negatywnym wydarzeniom napisac to:

"Marzenia sie spelniaja! Jestem wspaniala i madra kobieta. Kocham swiat i ludzi a swiat i ludzie mi to odwzajemniaja. Mam w sobie nieograniczone zasoby pozytywnej energii, radosci, optymizmu i szczescia. Kocham Zycie a Zycie kocha mnie! Jestem szczesliwa. Wszystko co mnie otacza jest dla mnie dobre i pozytywne. Przepelnia mnie radosc i spelnienie."

Czytalam ten tekst wielokrotnie w ciagu dnia, byl luty 2012. Z czasem czytalam coraz pweniejszym glosem az nauczylam sie go na pamiec. Zdobylam sie na odwage poszukiwania mieszkania do wynajecia, znalazlam ogloszenie pewnej pielegniarki, ktora poszukuje wspollokatorki, mieszkanie bylo niedaleko mojej pracy wiec zadzwonilam i umowilam sie na spotkanie. Powiedzialam, ze nie moge wplacic trzymiesiecznej kaucji i opowiedzialam w skrocie moja sytuacje. Wprowadzilam sie na drugi dzien. W kilka miesiecy pozniej zmienilam prace i poznalam Lui...

Gdy teraz zdarzaja mi sie gorsze dni, wracam pamiecia do tych wydarzen by uswidomic sobie jak dluga droge przeszlam, co osiagnelam i ile dobrego jeszcze przede mna.

 

Komentarze (21)

Dodaj komentarz
  • marga77

    i za to Ciebie też uwielbiam, że nazywasz rzeczy po imieniu, nie koloryzujesz, nie zwalasz winy na innych, oceniasz i doceniasz siebie szczerze i bez kokieterii, jesteś wspaniała Eliu!!! :***

  • eliatrieste

    Marga,
    pozna swoj swojego :))) Ja przy Tobie to pikus i nie jednego moglabym sie od Ciebie nauczyc, tym bardziej dziekuje za Twoja przyjazn kochana moja :***

  • duo.na

    Jestes niezwykla dobra kobieta! Pamietaj!

    A gdyby sie zdarzylo Tobie zapomniec o tym, jak wspaniala jestes, to przypomne:)

  • eliatrieste

    Duo,
    czasem musze napisac sobie taki wpis, zeby sobie o tym przypomniec :)
    Dziekuje za chec pomocy cudowna istoto :***

  • Gość: [Foch] *.play-internet.pl

    Takie kobiety jak Ty są inspiracją :)

  • radzido

    Nieźle dali Ci w kość ci wszyscy faceci. Aż wreszcie udało się trafić na tego jednego, jedynego. :)

  • spirit_of

    Po burzy zawsze w końcu wychodzi słońce, ale jak widać w załączonej historii, można przyspieszyć passę, zmieniając szerokość geograficzną... I ludzi. Trzymaj się ciepło.

  • eliatrieste

    Foch,
    Grazie cara, gdziekolwiek jestes :))

  • eliatrieste

    Radzido,
    prawde mowiac do facetow mialam (i mam) szczescie, wyjatek od reguly to ex malzonek i ten powyzej opisany Wloch :) Najwzniejsze, to wyciagac wnioski z popelnianych bledow :)

  • eliatrieste

    Spirit,
    zla passa to w wiekszosci moja "zasluga", oczekiwalam, ze to ktos inny ma mi pomagac i uszczesliwiac. Zmiana nastapila, gdy sama zaczelam dbac o siebie :)
    Oczywiscie zmiana szerokosci geograficznej miala kluczowe znaczenie :)

  • centrumperspektywa

    Nie byłoby dzisiaj bez tego wczoraj-:) jestes bardzo dzielna i wspaniała i tak jak ktoś tu napisał -inspiracja:))

  • eliatrieste

    Centrum,
    Dziekuje :)) dodam tez, ze takie wpisy to tez poniekad Twoja zasluga:)

  • Gość: [kasiapur] *.toya.net.pl

    Nie wyobrażam sobie zostawić dzieci i wyjechać tak daleko...
    Przepraszam ale musiałam to napisać.

  • eliatrieste

    Kasiapur,
    Rozumiem Cie i wcale nie musisz przepraszac :) Dzieci byly juz pelnoletnie, corka postanowila zamieszkac ze swoim chlopakiem, ktory wprowadzil sie na moje miejsce.
    To nie byl latwy czas dla nikogo z naszej trojki ale wbrew pozorom wyszlo nam wszystkim na dobre.

    Pozdrawiam serdecznie :)

  • sekretarka.bozeny

    Jesteś dzielną, mądrą Kobietą i mądrze sobie napisałaś. Bożenka chyli czoła, że taką siłę w sobie znalazłaś, żeby wyjść z sytuacji bez wyjścia i odbiłaś się od najdalszego dołka, by podryfować ku górze. Brawo. :))))

  • eliatrieste

    Bozenka,
    dziekuje :) dlatego lubie przebywac w towarzystwie innych wspanialych Kobiet :D

  • Gość *.dyn.telefonica.de

    W Jaki sposob zauwazylas, ze to Ty oczekujesz tego uszczesliwiania? Ze sama musisz.Czy ktos Ci to powiedzial moze psycholog?

  • eliatrieste

    Gosciu, witaj w moich progach :)
    Jako osoba nieszczesliwa pragnelam szczescia i milosci, i jak latwo mozna sie domyslec tego szczescia i milosci nie moglam znalezc, zawsze cos bylo nie tak. Gdy zalilam sie psychologowi na meza, on zadawal mi pytanie "a co pani robi dla siebie?" Nie rozumialam go, i dlugo jeszcze nie potrafilam zrozumiec, ze zmiany zaczynaja sie od wewnatrz. Mowil mi to psycholog, czytalam o tym w ksiazkach, mowili prawdziwi przyjaciele ale chyba dopiero slowa mojej corki mnie przebudzily...

  • Gość: [kasiapur] *.toya.net.pl

    Mało jest ludzi którzy potrafią powiedzieć, że jestem szczęśliwy i mam miłość,
    to nie są stany w których się trwa. Z mojego otoczenia nie znam nikogo
    kto by się tak określił.
    Brak wakacji, ciężka praca, choroby, pomoc starzejącym się rodzicom...
    taka jest rzeczywistość wielu.
    Pozdrawiam Eliu

  • eliatrieste

    Kasiapur,
    odwazylam sie mowic, ze jestem szczesliwa na przekor okolicznosciom, po pewnym czasie okolicznosci sie zmienily i dopasowaly do mojego wewnetrznego szczescia. Moje szczescie i milosc nie sa idealnie gladkie, bywaja trudne chwile...
    Rozumiem, ze w rzeczywistosci w jakiej sie teraz znajdujesz trudno dostrzec swiatlo w tunelu ale wierze, ze Ci sie uda :)
    Przytulam serdecznie :)

  • Gość: [kasiapur] *.toya.net.pl

    Dzisiaj zobaczyłam w tv Plac św Piotra i nie tylko były tłumy, ale piękne
    bezchmurne niebo i słońce. Tego Ci zazdroszczę, inaczej żyjecie
    w tych promieniach, więcej widzicie uśmiechu...

    wszystkiego dobrego, serdeczności Eliu

Dodaj komentarz

© Mi chiamo Elisabetta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci