Menu

Mi chiamo Elisabetta

Czyli moje nowe życie w Trieste

...i zyli dlugo i szczesliwie...

eliatrieste

Wczoraj na wszystkich kanalach telewizyjnych byl obecny slub roku, a ja, jak to ja, nie moglam powstrzymac lez, bo ksiaze Harry  taki podobny do mojego Syncia....oficjalnie juz wiadomo, ze moj synek, moje malenstwo, moj ksieciunio najslodszy, najukochanszy,  zeni sie w sierpniu... 

Od kilku dni mam wrazenie, jakbym byla pod wplywem srodkow oduzajacych, to raczej pozytywne uczucie, ciesze sie szczesciem mojego dziecka... Bilet na samolot kupiony, lece sama. Lui w Polsce nudzilby sie niemilosiernie, bo ja caly czas pobytu chce dedykowac moim bliskim, szanuje jego decyzje. 

Weselicha zadnego nie bedzie, tylko bezalkoholowe przyjecie dla gosci. Tak czy siak, trza mi odpowiedniej kiecki szukac i kase na niemale wydatki szykowac :)

 

Warzywa "in tecia", czyli cukinia i koper wloski

eliatrieste

Im dluzej mieszkam w mojej nowej ojczyznie, tym wieksze zmiany zachodza w sposobie mojego przygotowania potraw.  W Trieste, tradycyjnie do posilkow miesnych podaje sie najczesciej ziemniaki "in tecia". Slowo "tecia",  w tutejszym dialekcie oznacza po prostu rondel. Przepisy sa podpatrzone u moich starych (doslownie) znajomych i moja madyfikacja polegala glownie na tym, by warzyw zbytnio nie przypalac, bo orginalnia zasada jest prosta, bierzemy  warzywo smazymy, mieszamy i smazymy... 

Cukinia "in tecia" po mojemu

Mlode cukinie kroje w kostke i wrzucam na gleboka palenie, dodaje drobno  siekany czosnek i duzo natki pietruszki

32423281_1029653390517979_1903129158800637952_n

Polewam oliwa z oliwek, sole, pieprze, przykrywam pokrywka i stawiam na sredni ogien. Po kilku minutach cukinia puszcza sok i zaczyna sie dusic, mieszam co kilka minut. Dusimy do czasu,gdy wyparuje caly sok i cukinia zaczyna sie smazyc i przywierac do patelni czyli okolo 20 minut. Jesli juz wczesniej zaczyna sie przypalac, podlewam niewielka iloscia wody.  Na talerzu wyglada to mniej wiecej tak :)

32294666_1029653347184650_6643620477635919872_n

 

 Do kopru wloskiego dlugo nie moglam sie przekonac, bo przeszkadzal mi jego anyzkowy zapach, na szczescie okazalo sie, w gotowej potrawie jest niewyczuwalny :)

 Fenkul "in tecia "

2-3 bulwy kopru, kroje w kostke, wczesniej odcinam lisciaste koncowki i wycinam ze srodka glab

32372951_1029653367184648_7603799462204407808_n

 Wrzucam na moja ulubiona patelnie, dodaje siekany czosnek, zalewam oliwa z oliwek, dodaje sol i pieprz i nic wiecej. Przykrywam pokrywka i dusze na wolnym ogniu co jakis czas mieszjac. Fenkul nie jest tak soczysty jak cukinia wiec juz po kilku minutach wymaga podlania odrobina wody. Smazenie&duszenie trwa okolo 20 minut. Najlepiej pasuje jako dodatek do mies, z braku miesa i czasu, wersja z jajecznica :)

32425483_1029653320517986_6616482761135882240_n

I to by bylo na tyle:) Smacznego!

Majowanie po mojemu

eliatrieste

Maj zaczal sie tradycyjnie, czyli od grilowania na swiezym powietrzu posrod drzewek oliwnych. Ach, jak mnie sie tam podobalo, zdjecia jednak wszystkie takie nie do pokazania, bo biesiadnicy zawsze  na pierwszym planie :))

Tutaj oczywiscie trzeciego maja sie nie swietuje, ale ja mam swoja osobista rocznice, czyli siedem lat od zamieszkania w Trieste. Na mysl przychodza mi wszystkie wspomnienia z tamtego okresu. Spalilam za soba mosty , zwolnilam sie z pracy i mialam nabranych tyle pozyczek, ze tylko wyjazd za granice mogl mnie uratowc. Zaufalam osobie, ktora znalam od dwoch lat, mial mi zanalezc prace i zaoferowal dach nad glowa... Bylam zakochana w nim, a raczej w swoich snach o lepszym zyciu, ktore szybko okazaly sie koszmarem. Sergio byl uzalezniony od hazardu, i zakrapial go duzymi ilosciami alkoholu. Tracil nie tylko swoje pieniadze ale i moje...Nie mialam nic by wyslac dzieciom na oplaty, o splacaniu pozyczek nie wspomne...wreszcie po niespelna roku udalo mi sie znalezc inne mieszkanie i zaczelam odbijac sie od dna... Kilka dni temu byly jego urodziny...  zmarl miesiac temu... Przebaczylam mu wszystko juz dawno, ale od kilku lat nie utrzymywalam z nim kontaktow, bo za kazdym razem chcial wyludzic ode mnie pieniadze...Byl inteligentnym i wyksztalconym facetem, gotowanie bylo jego pasja i gotowal mi rozne przysmaki, wracajac z pracy zawsze mialam posilek na stole...Na wlasne zyczenie zrujnowal swoje zycie i odszedl przedwczesnie.

Po tych melancholijnych wspomnieniach, kilka slow o innej majowej rocznicy. Szesc lat temu dokonalam szczegolowego opisu mojego idealnego faceta, kartke te mam do tej pory jako dowod rzeczowy :)

20180506_11101620180506_111009

Po rozwodzie pakowalam sie w rozne zwiazki, nie moglam narzekac na brak powodzenia. Jednak doswiadczenie z Sergio bylo na tyle bolesne, ze postanowilam  dokonac zdecydowanej selekcji. Albo poznam kogos weglug tej listy, albo bede sama, koniec, kropka. W sierpniu, w trzy miesiace po napisaniu tego oswiadczenia, poznalam Lui...

Kwietniowe lato

eliatrieste

Kwiecien to wyjatkowy miesiac, nie tyle ze wzgledu na pogode, co na obfitosci urodzinowych: ja, moja corcia, wnusio i tesciowa, wszysko barany. Dzis przyszla pora na mojego  ukochanego byka, ktoremu sie pojawila 6 z przodu, te okragla rocznice swietowac bedziemy jutro w lokalu w szerszym gronie. Przyjaciol poprosilismy, zeby nie robili prezentow ale dolozyli sie do kolejnej podrozy. W tym celu stworzylam  pudlo-skarbonke :) 

31337916_1020054231477895_7338013377726153270_n

W ubieglym roku nasza przyjaciolka obchodzila 50-ke i jako prezent, poprosila o odwiedzenie pewnego biura podrozy. Bardzo nam sie podobal ten pomysl, bo podrozowanie uwielbiamy obydwoje. Poniewaz nie korzystamy z ofert biur podrozy, wymyslilismy powyzsze pudelko :) Szczerze mowiac, Lui juz wykupil bilety... we wrzesniu lecimy na Santorini. 

Jak juz kiedys pisalam, dostalam smieciowa umowe o prace, kontrakt jest do 10 wrzesnia i juz zdecydowalam, ze nawet jak mi zaproponuja przedluzenie, to odmowie. Lui z czalego serca popiera moja decyzje i lecimy swietowac. Wlasciwie mielismy w planach Irlandie ale gdy znalazlam tani i bezposredni  lot na Santorini, decyzja zapadla blyskawicznie. Te wyspe, Lui  odwiedzil tylko przejazdem jako nastolatek w podrozy pelnej przygod, ze swoim przyjacielem. Sentyment wiec pozostal i juz cieszymy sie jak dzieci na te wakacje :)

Prawdopodobnie bede miala urlop w sierpniu ale szef jeszcze niezdecydowany, bedzie tak, ze gdy on zaplanuje sobie wakacje, to zamyka zaklad i wowczas bede miala urlop... Na pewno jade do dzieci, inne podroze zostaja zawieszone.

Tymczasem kwietniowe lato rozpieszcza wszystkich stesknionych slonca, w niedziele wybralismy sie nabrac troche koloru na dzika plaze :)

31301907_1020054164811235_7505678871848024135_n

 Obok kwitnace krzewy o nietypowym kolorze bardzo drobniutkich kwiatkow.

31356732_1020054218144563_6225127444386732554_n

20180419_164727

W kilku zdanaich

eliatrieste

Jestem z tych co to ogolnie malo mowia, wszystko za bardzo przezywaja i tlamsza  wewnetrznie, no wiec sie jakos nie moglam zebrac do pisania o sobie.

Bo tak, na drugi dzien po powrocie z Rzymu dowiedzialam sie o smierci osoby, kiedys bardzo mi bliskiej i nastapil dlugi tydzien oczekiwania na pogrzeb, oczekiwanie to bylo trudniejsze niz sama ceremonia. Mialam zamiar zrobic o tym osobny wpis, ale tego nie zrobie, i zakoncze temat.

Potem przyszla kolej na denerwujace sprawy urzedowo-finansowe, ktore okazaly sie niecierpiace zwloki i to akurat w tygodniu przed swietami, no ale uporalam sie ze wszyskim i jestem z siebie dumna.

Sytuacja w pracy jalowa, po przedluzeniu mi kontraktu jedyniena pol roku i to na 1/4 etatu stracilam caly entuzjazm i czekam do wrzesnia tzn. do zakonczenia umowy. Nie rozpaczam bynajmniej z tego powodu, praca nieciekawa, za marne grosze i z kiepskim dojazdem, na ktory marnuje codziennie dwie godziny. Jedynym plusem mial byc kontrakt na stale a skoro to dla nich problem, to niech sobie szukaja kogos na moje miejsce.

Na szczescie przyszla wiosna i wszelkie troski znikaja w promieniach slonca, i wsrod wszechobecnej zieleni :)

Taki mam widok z okna...

29572705_1005968099553175_6128685797390487980_n

A taki, gdy wracam do domu :)

30441834_1010410265775625_1548739970921084631_n 

20180409_132951

 

20180401_135625

 

Pierwszy wiosenny spacer - Val Rosandra

eliatrieste

 Zima w tym roku wyjatkowo dlugo sie panoszyla, ale na szczescie musiala ustapic miejsca wiosnie, tak wiec po wielkanocnym obiedzie wybralismy sie za miasto. Wystarczylo 10 minut jazdy samochodem by dotrzec do jednego z moich ulubionych miejsc na spacerowanie, jakim jest dolina rzeki Rosandry. 

29573004_1005968032886515_985062156785412941_n

Promienie kwietniowego slonca zachecily niektorych traperow do delektownia sie cieplem na kamienistym brzegu strumienia :)

29597386_1005968166219835_946861108797501259_n

Niegdys Val Rosandra pelnila dwie wazne funkcje, pierwsza, to dostarczanie wody pitnej do Trieste, do dzisiaj zachowaly sie fragmenty akweduktu sprzed dwoch tysiecy lat

11209350_1005968062886512_5930048089823666958_n

 Druga wazna fukncja jaka pelnila dolina, to szlak transportu soli, gdyz  do osiemnastego wieku w Trieste znajdowala sie salina, czyli miejsce wydobycia soli morskiej. Do dzis zachowal sie trzynastowieczny kosciolek, wybudowany dla przewoznikow soli.

Trieste_Val_Rosandra_008

Na, rzece istnialo kiedys 16 mlynow, w ktorych mielono nie tylko zborza ale inne specjaly, ktore transportowano wraz sola. Pozostaly po nich nieliczne slady.

29594567_1005968122886506_8534522093181485691_n

29573396_1005968189553166_4776038584177022212_n

 W siedemnastym wieku szlak Val Rosandra zostal opuszczony i zapomniany, na nowo odkryty i doceniony kilkadziat tat temu. Znany triestynski alpinista Emilio Comici zalozyl tu szkole alpinistyczna w 1929 roku. Pozniej postanowiono utworzyc w dolinie park narodowy, ze wzgledu na bogactwo flory i fauny. Ponizsze zdjecie nie oddaje uroku wielometrowego wodospadu, zejscie do jego podnoza znajduje sie na szlaku po drogiej stronie rzeki. 

29572848_1005968009553184_5701919761602643049_n

 Slady wiosny na szlaku byly jeszcze niesmiale, w tle widocznna malownicza skala "Piccolo Cervino"

29573293_1005968066219845_5203839843185439424_n

 

Na koncu szlaku znajduje sie newielka trattorija, gdzie z luboscia oddalam sie rozkoszowaniem tutejszego bialego wina Malvazija, cudowne uwienczenie wielkanocnego spaceru :)

 

 

Rzymskie Wakacje

eliatrieste

Minal juz tydzien od moich krotkich rzymskich wakacji wiec najwyzsza pora, by cokolwiek o nich opowiedziec. Rzym to miasto, ktore po prostu trzeba zobaczyc. Tyle historii na jednym kawalku Ziemi, az w glowie sie krecilo od nadmiaru wrazen.  Nasze lokum, przytulne B&B, bylo oddalone 20 minut spacerkiem od Koloseum... Weekend to zbyt  malo, zeby marnowac czas na stanie w kolejkach, wiec juz teraz wiem, ze do Rzymu wroce, by na spokojnie zwiedzic nie tylko Koloseum ale przylegle Palatino.

 

29595001_1001675313315787_6403744323021525673_n

 Potem ruszylismy w kierunku centrum, na szczescie nie padalo i sacerowanie bylo bardzo przyjemne. Po drodze takie oto widoki na Foro Traiano. 

29511680_1001667259983259_1249670953652594704_n

 Potem majestatyczna Piazza Wenezia z Palacem Weneckim i Grobem Nieznanego Zolnierza, a to dopiero jedna setna tego, co bylo do zobaczenia. 

29511490_1001667236649928_8206711577487293107_n

 Lui i ja lubimy takie wyzwania, wiec zaliczylismy, wszelkie mozliwe place i palace. Lui koniecznie chcial zobaczyc Piazza di Montecitorio z budynkiem Parlamentu, w nadziei, ze zobaczy jakiegos znanego polityka lub dziennikarza :) 

Niedaleko Piazza Spagna spozylismy obfity i smaczny posilek w tradycyjnym lokalu, gdzie trafilismy na sympatyczna kelnerke z Polski. Na ulicach bylo pelno Szkotow w spodniczkach z powodu meczu rugby Italia-Szkocja, ich widok dodatkowo poprawial i tak dobry humor. 

Deszcz pojawial sie od czasu do czasu, by po kilku ulewnych minutach ustepowac miejsca sloncu. Deszczowe chwile wykorzystywalismy na odwiedzanie licznych kosciolow, barow, sklepow i jednego muzeum, gdzie nie bylo kolejek turystow. 

Wielokrotnie przekraczylismy Tyber,  za kazdym razem wybierajac inny most. Odwiedzilismy rowniez urocza wyspe, Isola Tiberina (na zdjeciu ponizej).  Zdeptalismy wzdluz i wszez dzielnice Trastevere, glownie za namowa Luia, ktory naczytal sie o tamtejszych lokalach gastronomicznych.

29541351_1001667249983260_3798487727741580667_n

 Takich ltumow w marcu raczej sie nie spodziewalam. Fontana di Trevi przepiekna, szczerze mowiac, bylam mile zaskoczona, kilka osob opowiadalo mi, ze bylo rozczarowanych tym miejscem, wiec nie mialam wielkich oczekiwan. Plac jest niewielki, stad taka kumulacja wokol najslynniejszej fontanny w Rzymie. Lui nawet wrzucil dwie malutkie monety do wody, zeby nam sie milosc trzymala tak dobrze, jak dotychczas :)

29570818_1001667163316602_2772766425869842767_n

 Odwiedzenie Watykanu zaplanowalismy na poniedzialek rano. Kilometrowa kolejka przed wejsciem do Bazyliki i zamkniete Muzeum Watykanskie sprawily, ze nie spedzilismy tam tyle czasu ile planowalismy.  Napstrykalismy zdjec gdzie sie dalo i poszlismy dalej. 

29542166_1001667233316595_3292735838584314210_n

Postanowilismy zobaczyc  Piazza del Popolo jako ostatni punkt naszych krociotkich Rzymskich Wakacji. To zdjecie zrobione jest w miejscu, gdzie zaczyna sie ogromny park Villa Borghese, na ktory zabraklo nam czasu. Wiec na pewno tam wroce :)

29366249_10211475989116525_6155335022452243929_n

Rzym, to przepiekne miasto, musial to nawet przyznac bardzo sceptyczny Lui. Kolejne rzymskie wakacje planuje w nieco cieplejszym okresie i przeznacze na nie minimum tydzien. 

Arrivederci Roma! 

 

 

 

Wpis marcowy

eliatrieste

Dzis nareszcie wiosna sobie przypomniala, ze moze juz warto powrocic. W styczniu narobila nadziei okwiecajac drzewa a potem zapadla w sen zimowy... Przez ostatni miesiac mielismy huraganowa bore, potem byla bora i mroz, potem tylko mroz, potem snieg, a po sniegu deszcz. Tak wiec zima byla krotka, ale obfita we wszekle zimowe "atrakcje" :)

Czekalam z napisaniem wpisu, az bede wiedziala co z moim przedluzeniem umowy o prace. Mialo byc tak, ze za dwa dni otrzymam umowe na stale i to na caly etat. Juz robilam sobie pewne plany wiec czekalam niecierpliwie na rozmowe z szefem. No wiec umowa bedzie przedluzona, ale tylko na pol roku i nie na caly etat, a na 1/4. Oczywiscie moglam sie nie zgodzic, tzn. poszukac sobie innej pracy. A ja juz sobie wymyslilam, ze kupie mieszkanko, znalazlam takie niedrogie i w dobrym stanie, i juz umeblowane, i juz robilam sobie kalkulacje, ze gdybym nie miala calego etatu to  i tak dalabym sobie rade z ratami, ale umowa na pol roku rozlozyla mnie na lopatki, o jednej czwartej juz nie wspomne. Nie, zebym lezala teraz w rozpaczy, ot rozczarowana jestem i tyle.

Za tydzien jedziemy do Rzymu na trzy dni, to sie bede odstresowywac :) Pisalam juz chyba, ze chcialam jechac sama, bo Lui Rzymem nie byl zainteresowany, ale potem stwierdzil, ze pojedzie ze mna, to sie nazywa milosc :)

 

Wpis pokarnawalowo powalentynkowy

eliatrieste

 

Tydzien temu w sobote poszlismy imprezowac karnawalowo, zgodnie z tutejszym obyczajem, ktory jest czyms w rodzaju przymusu.    O ile iles tam lat temu nie moglam sie doczekac takich imprez, to teraz nie podzielam tego entuzjazmu, co nie oznacza, ze sie zle bawilam, chociaz prawde mowiac, muzykanci pozostawiali wiele do zyczenia. Zaczeli od piosenek, przy ktorych tanczono tango, walczyka a jak doszli mazurka, to juz zwatpilam czy w ogole dadza mi potanczyc. Bo tutaj taka moda, ze wiekszosc osob uczeszczala na kursy tanca... Na szczescie potem dalo sie poskakac i karnawal byl bardziej karnawalowy

27752530_974978669318785_8893922450909676100_n

Po kilu dniach przyszla pora na walentynki, ktore przeminely skromnie ale na slodko, bo obdarowalismy sie czekoladkami :) Lui w ramach walentynkowego swietowania obiecal, ze pojdziemy w sobote na kolacje do "Antico Spazzacamino". Wlasciwie to bylo tak, ze ogladalismy juz dawno temu program "4 restauracje" i akurat byl odcinek z Trieste. Bylam zachwycona wyzej wymienionym lokalem i kilka razy mowilam, ze chcialbym to miejsce odwiedzic, no i wreszcie zostalam zaproszona :) Lokal jest niewielki, w dzielnicy oddalonej od centum, tam raczej turystow nie uswiadczysz, chociaz po programie w telewizji "Spazzacamino" odzylo i bardzo dobrze, bo ze wszech miar na to zasluguje.

photo2jpg

 Zdecydowanie moje klimaty, moze nieco klaustrofobicznie ale jest dobra muzyka na zywo, a jedzenie... juz dawno tak dobrze i smacznie sobie nie pojadlam, taka przystawka dla przykladu:

anticospazzacamino

 Na pewno tam wroce, pewnie nie za szybko bo takie przyjemnosci troche kosztuja:) 

Tydzien niespodzianek

eliatrieste

Mowiac szczerze,  ten tydzien do latwych nie nalerzal. Juz w poniedzialek mialam niewygodna rozmowe w pracy, z ktorej wynikalo, ze moja przyszlosc w niej nie jest stuprocentowo pewna... Obecnie mam umowe do marca na pol etatu, od kwietnia mialam przejsc na caly etat... och, ucierpialo moje ego... 

W pracy numer dwa tez  musialam stawic czola pwenym niejasnosciom, wynikajacym glownie z tego, ze z moim pracodawca komunikuje sie zazwyczaj droga mailowa, a te przechodza przez sekretariat, sekretarki sa dwie, jedna jest uprzejma i kompetentna a druga na odwrot. 

Zeby bylo ciekawiej, mialam tez zaskakujaca rozmowe z Synciem, ktory oznajmil mi, ze chyba, prawdopodobnie, prawie na pewno, ale jeszcze nie wie jak i kiedy zamieza sie zenic... Podczas rozmowy popijalam czerwone wino i sie zachlysnelam na te wiadomosc. Pytam spokojnie, czy to nie za szybko skoro znaja sie ze dwa miesiace. Odpowiedz Syncia: " Mamus, jakie dwa? Cztery!" No, jak cztery, to juz co innego prawda... 

Tak wiec musze sie wstrzymac z planami wakacyjnymi, a planowanie wakacji to moje ulubione zajecie, ach... 

 Zmieniajac temat, pochwale sie jeszcze moimi lutowymi pelargoniami. Zdjecie zrobilam przed  wichurami i deszczem ze sniegiem, ktore urozmaicily ten  tydzien i wedle zapowiedzi urozmaicenia takowe beda mialy miejsce jeszcze w przyszlym tygodniu. Tak wiec chialam uwiecznic piekny widok za oknem zanim spozniona zima mi ten widok zmieni i bedzie widac tylko kije od szczotki itp. :)

 

20180201_135036

© Mi chiamo Elisabetta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci