Menu

Mi chiamo Elisabetta

Czyli jak nauczyłam się kochać siebie i moje nowe życie w Trieste

Zamyslona ja

eliatrieste

Od nadmiaru mysli nie wiem od czego zaczac wiec, mimo, ze czasem zabieram sie za pisanie, potem wszystko kasuje, "mysle wiec znikam" mozna byloby powiedziec :)

W nowej pracy swietnie sie odnajduje, pracowalabym wiecej jednak pracodawca mowi, ze na razie nie ma takiej potrzeby, ale od wiosny prawdopodbnie przejde na caly etat. Od kwietnia do sierpnia jest najwiekszy ruch w Lavaderii wiec planowanie urlopu w tym czasie nie wchodzi w gre...  w takim razie  juz planuje jakis marcowy wypad jeszcze nie wiem gdzie. Fundusze mam mniej niz skromne puki co, dopiero odrobilam Paryz a tu juz swiateczny wyjazd do kraju za pasem...

W domu milosc kwitnie, chociaz Lui od czasu do czasu przeistacza sie w Mr. Hyde, ja w takich momentach mentalnie pakuje walizki a po ich mentalnym spakowaniu znow je rozpakowuje bo ukochany Lui powraca.  Na szczescie takie urozmaicenia codziennej sielanki  sa sporadyczne bo  staje sie coraz pewniejsza siebie a Mr. Hyde lagodnieje. 

Wczoraj bylismy w kinie na "Borg McEnroe", dzieki Luiowi polubilam tenis i  namowilam go na pojscie na ten film. Napady furii tych genialnych tenisistow czasem przypominaly zachowania Luia, ciesze sie, ze  lepiej zrozumialam na czym takie reakcje polegaja. Ja odreagowuje stres i trudne sytuacje placzem i popadaniem w stany melancholii. Najlepiej mi pomaga praktykowanie wdziecznosci...tutaj nasuwa mi sie retrospekcja, gdy po raz pierwszy przeczytalam o praktykowaniu wdziecznosci, praca w hipermarkecie za najnizsza krajowa, dwoje zbuntowanych nastolatkow do wychowania, dlugi po uszy i totalne poczucie bezsilnosci... Jesli porownac te sytuacje z obecna, moge powiedziec z cala stanowczoscia: "to dziala!"

Na zakonczenie powiem, ze trwanie w mojej  diecie idzie mi calkiem dobrze, praktycznie nie jadam pieczywa i cukru, w zamian jem zdecydowanie wiecej owocow i warzyw. Mam wiecej energii i czuje sie swietnie, jedyny skutek uboczny to chudniecie, ktorego nie potrzebuje bo mam niemal idealne cialo (przyzaje narcyztycznie :) Do niczego sie nie zmuszam, jesli mam na cos ochote to sobie na to pozwalam. Jem dla przyjemnosci i zdrowia a im zdrowszy posilek, tym wieksza przyjemnosc :)

 O, taka przyjemnosc na przyklad :)

23380197_10210512636433310_5643338363850973886_n

A tu przyjemnosc innego typu :)

22519264_10210339345541146_3224951188550390944_n

Paryskie wspomnienia cz.III ostatnia

eliatrieste

 Lista rzeczy do zobaczenia byla prawie w calosci odhaczona ale cos tam jeszcze mielismy w planach zobaczyc, a wiec w droge, jak zwykle poranny spacerek przez Pola Marsowe... Czego jak czego ale nowozencow w Paryzu nie brakowalo ...

22552333_910073802475939_1525882495188886672_n

 Wymyslilam sobie, ze pojedziemy metrem do Lasku Bulonskiego bo chce zobaczyc niedawno wybudowane Foundation Louis Vuitton, Lui sie buntowal ile mogl ale uspokoilam go, ze do srodka nie bedziemy wchodzic i zwiedzanie bedzie tylko zewnetrzne, wiec pojechalismy zobaczyc to cudo... wrazenia raczej srednie. Lasek Bulonski to nie zaden lasek ale las i taki kontrast z tym nowoczesnym gmachem... moze wieczorem, gdy jest oswietlone robi lepsze wrazenie...

22519180_910073582475961_6100457561550678955_n

 Wrocilismy metrem do centrum, i tradycyjnie z buta ruszylismy popatrzec sobie na to i owo. Luwr zwiedzilismy cztery lata temu wiec teraz tylko popatrzylismy sobie na jego majestatyczne i zachwycajace uroda palace. 

22549487_910073195809333_2114110783892636706_n

Niedaleko Luwru znajduje sie Palac Krolewski, ktorego jeszcze nie widzielismy. Szkoda, ze nie jest dostepny dla zwiedzajacych, ale pospacerowalismy sobie po jego pieknym ogrodzie

 

22528567_910073695809283_9196862055664234758_n

 

 Spacerujac co chwila dostrzegalam cos do podziwiania, ot chociazby taka galeria sklepikow z hotelem... 

22554781_910073012476018_5862762133945127230_n

 Spacer wzdluz Sekwany po paryskiej wyspie...

22549610_910073145809338_6000425497277159511_n

 

22549598_910073139142672_1430958018193879360_n

 Tak spacerujac dotarlismy do kranca  wyspy gdzie mozna bylo sobie usiasc i podziwiac flore i faune :)

22552322_910073185809334_2211857939148267331_n

 20171009_180205

Pod wieczor udalismy sie posilic do dzielnicy oddalonej  od tradycyjnych turystycznych szlakow. Spokojne, urocze uliczki a lokale zapraszaly do wejscia swoja paryska przytulnosca. Wiem, ze wroce tam podczas kolejnej wizyty w Paryzu. Mialam w planach wizyte w muzeum Marii Curie ale bylo zamkniete :)

22688593_910073669142619_7201634887009612830_n

  Po kolacji jeszcze krotki spacerek ...

22552824_910073639142622_4905023949544375228_n

 

Do apartamentu wrocilismy w miare wczesnie bo trzeba bylo przygotowac walizki, zeby rano nie robic wiele zamieszania. Samolot mielismy po poludniu ale szczesliwie moglismy zostawic bagaze w mieszkaniu wybierajac sie na ostatni poranny spacer. Kierunek Pola Elizejskie a po drodze  most Alma. Pod pomnikiem sa zawsze swieze kwiaty dla ksieznej Diany...

 22539997_910081225808530_1203813970436108619_n

 

 

22528135_910073769142609_8043133514426949176_n

 

 Ponizej ulubine miejsce Luia, zrobil tutaj niezliczona ilosc zdjec a ja spokojnie czekalam az sie chlopak nacieszy :)

22549548_910073742475945_3416303578767725869_n

 

Wrocilismy po walizki i pojechalismy na lotnisko Orly na spokojnie  bo "check in" zrobilismy juz sobie rano w telefonie. Na lotnisku cos nam jednak nie pasowalo, nie moglismy znalezc naszego lotu na tablicy... a gdy znalezlismy okazalo sie, ze lot jest ANULOWANY! Francuzcy kontrolerzy lotow zrobili sobie strajk...No i sie zaczely atrakcje... Nastepny lot naszej linii byl za dwa dni...moze easyJet ma jeszcze miejsca do Wenecji... Jak sie mozna bylo domyslic, pasazerow z podobnymi problemami nie brakowalo, alulowano znaczna ilosc lotow...Easyjet w pierwszej kolejnosci pomagal swoim pasazerom ale trafilismy na profesjonalnego goscia, ktory cierpliwie wyszukiwal nam wolnych miejsc i znalazl na jutro rano z innego lotniska...trzeba bylo doplacic roznice... Lui przezornie karty platnicze zostawil w domu... na szczescie strczylo nam gotowki... Uff, a teraz co, nocleg na lotnisku? Lui w takich niespodziewanych sytuacjach ma blokade szarych komorek i najzwyczajniej w swiecie wpada w panike. Ja jestem zawsze opanawana i staram sie myslec logicznie. Mowie wiec, ze jest dopiero piata po poludniu a lot jet o 9 rano, kochanie, zadzwon do naszego apartamentu, moze jeszcze mozemy przenocowac jedna noc. Mialam racje, wlascicielka dala nam dodatkowo super znizke...

Potem juz poszlo wszysko gladko, wrocilismy cali i zdrowi. Lui jak do tej pory nie uzyskal ani grosza od Transavii, dzis wyslal kolejnego maila...

 I to by bylo na tyle :)

20171010_103244

Paryskie wspomnienia cz. II

eliatrieste

Niedzielne przedpoludnie Lui postanowil zadedykowac zwidzaniu dzielnicy Defense, wiec wyruszylismy. Ze stacji merta wysiada sie wprost na przeciwko L'arco della Defense, nowoczesny odpowiednik Luku Triumfalnego.

22489943_908132509336735_806646216866613642_n

 Wokol mozna podziwiac futurystyczne rzezby...

22279904_10210291509425273_1117229365436103539_n

 

22310657_10210291510225293_4932185358663683823_n

 


22519445_908132649336721_6080259385716254830_n

 Powyzej " Dwie postaci fantastyczne" Joana Miro

 Pnizej autobusik bez kierowcy, ktory kursowal po placu tam i z powrotem ale pasazerow wielu nie widzialam :)

22489785_908132632670056_5121915749185385294_n

 Mimo iz nie jestem entuzjastka sztuki i architektury nowoczesnej, taki widok robi wrazenie. W oddali w linii prostej Luk Triumfalny.

P_20171008_112342

 Wracajac do centrum wysiedlismy dwie stacje metra wczesniej, by w drodze do domu popatrzec sobie na Wieze i odbywajacy sie maraton z tysiacami uczestnikow. Na wszelki wypadek wybieralismy mniej zatloczone uliczki i mosty...


22519386_908132739336712_2300841566091622724_n

 Popoludnie zaplanowalam ja, czyli wyprawa na Montmartre, jak dla mnie najbardziej urokliwy zakatek Paryza

22448547_908132666003386_4208233101021671428_n

Chcialam tez zwiedzic Muzeum Montmartre co niekoniecznie przypadlo do gustu Luiowi ale nie mial wyjscia :)

Ponizej widok na winnice od strony muzem

22491505_908132772670042_1326141967821973748_n

 

Wnetrze sarej pracowni malarskiej...

22449729_908132719336714_723701959021864428_n

Tajemniczy intruz musial pojawic sie niemal na kazdym zdjeciu :)

22491536_908132866003366_840088126328091771_n

 Przerwa na kawe w muzealnym barze i jego uroczym ogrodzie

22491593_908132902670029_1247578550128363584_n

 Spacer po malowniczych uliczkach, jak dla mnie zdecydowanie za krotki...

22528364_908132819336704_8332883425560835512_n

Mekka paryskich turystow, trudno odmowic jej uroku ale jak dla mnie Bazylika Sacre Coeur jest zbyt pompatyczna i nie pasuje do klimatu artystycznych uliczek, kabaretow i kafejek. 

P_20171008_173413

 

Spacerujac w strone miasta nie da sie przejsc obojetnie obok tego miejsca...

22448273_908132826003370_5187027697104716072_n

 

I tak nastal wieczor i poszukiwanie lokalu gdzie mozna byloby cos smacznie i niedrogo zjesc, takich lokali oczywiscie bylo pod dostatkiem ale potrzebny  byl tez wolny stolik. Znalezlismy jeden obok baru dla panow...panowie nie byli ani piekni ani mlodzi ale bardzo liczni i nie krepowali sie okazywac sobie swoich uczuc... skrepowana bylam  ja; Lui usiadl tylem do baru, ja przez prawie dwie godziny czulam sie jak w kinie :) To tez uroki Paryza :)

cdn.

 

 

 

Paryskie wspomnienia cz.I

eliatrieste

20171006_212045Minelo juz dobrych kilka dni od powrotu ale dopiero teraz znalazlam chwilke na pisanie :)

 Do naszego paryskiego lokum dotarlismy w piatek wieczorem zaskoczeni, ze mieszkamy tak blisko metra. Zostawilismy bagaze i poszlismy na pierwszy spacer, po kilkunastu minutach ukazal nam sie taki oto obraz

22448180_907492022734117_6977412666657970496_n

 Wieza jest cudownie oswietlona i robi nieziemskie wrazenie. Najlepszy widok jest z Trocadero. Byla pelnia ksiezyca, z oddali jasniala kopula Invalides, niestety zadne z naszych zdjec nie oddaje rzeczywistego piekna...

22406205_907492079400778_1658896887090996526_n

 Sobotni poranek, za oknem taki oto widok na pobliska stacje metra :)

22448134_907492636067389_2927466964707874162_n

20171006_220137

 Paryz budzil sie do zycia wraz z nami. Po sniadaniu kolejny wymarsz, kierunek Invalides, czyli gdzie nas oczy poniosa :)

P_20171007_094453

 Przejscie przez Champ de Mars

22549692_907492106067442_1397670442116322190_n

Muzeum Armii, czyli Hotel Invalides z drugiej strony

22196384_10210284801897589_2293511760593718401_n

Obok Invalides jest Muzeum Rodin, postanowilismy wstapic do jego ogrodow

22196413_10210284802177596_3979334486600289004_n

Glownym powodem zwiedzania ogrodu byl oczywiscie ON, mam na mysli pana ponizej :)

IMG20171007WA0004

Ale i reszta ogrodu jest niewatpliwie warta podziwu

22449784_907492136067439_7501954311222961494_n

 P_20171007_110411

Ja jak zwykle zaabsorbowana kwiatkami  :)

Nastepnie ruszylismy  przez park Invalides w kierunku Mostu Aleksandra III, caly park byl jednym wielkim boiskiem z licznymi druzynami trenujacymi rugby 

P_20171007_112419

Pont Alexandre III

22406537_907492162734103_4119341894855865102_n

Kolejny etap to Petit Palais, ktory mozna zwiedzac za darmo

 22489722_907492232734096_4968879722906733387_n

 i podziwiac bogate wnetrza i dziela sztuki np. Moneta

 
22489817_907492279400758_5051109612263639355_n

lub osobliwe rzezby Jeana Carries

22406203_907492312734088_8815724806975035660_n1

 Nastepnie Lui sie uparl zeby zobaczyc Palais de l'Elysee, palac oczywiscie caly obstawiaony policja ale tutaj akurat ich prawie nie widac

P_20171007_124701

Po takich wrazeniach nalezala nam sie zasluzona przerwa, metrem wrocilismy do domu, odpoczelismy, zjedlismy male co nieco i wyruszylismy w kierunku Placu Republiki i Bastylii. Lui lubi zwiedzac takie miejsca, mnie chyba nic specjalnie nie zachwycilo, byc moze z powodu mzawki i przejmujacego chlodu. Na Placu Republiki odbywal sie festyn animalistow, stragany eko-wegetarianskie i rytmiczna muzyka.

Potem obserwowalismy przemarsz setek jak nie tysiecy manifestantow z Konga i kolejne obstawy policji, 

 

20171007_165807

(Blox uparcie wstawia mi zdjecia w tej pozycji a ja nie mam sil zeby to zmieniac)

Pozniej poszlismy zobaczyc jeszcze jeden plac, Place des Vosges, tu przynjmniej bylo spokojnie i stylowo

P_20171007_175152

 Tak sobie spacerujac doszlismy do Centre Pompidou, nie wiem czy mi sie podoba jego projekt, jest z pewnoscia nietypowy ale to nie moja bajka...

22448432_907492339400752_9131810973542388288_n

Niedaleko znajduje sie centrum handlowe Chatelet Les Halles, wstapilismy tam w poszukiwaniu toalety, nie bylo to latwe, takie specjalne utrudnienie dla turystow jak mniemam :) przynajmniej ogrzalismy sie zwiedzajac wszystlie pietra i trafilismy na widowisko amatorskiej grupy tanecznej.

029

Nastepnie poszlismy cos przekasiac, nie mielismy sily daleko szukac wiec weszlismy do pierwszego lepszego lokalu, to byla nauczka, zeby nastepnym razem lepiej wybierac. Dowiedzialam sie, ze nie lubie chinskiego jedzenia :)

Potem jeszcze troche lazenia bo Paryz noca ma nieopisany urok

 P_20171007_212819

Sobotni wieczor zakonczylismy tutaj

22491818_907492362734083_880135361828549622_n

CDN...

Jesienne sprawozdanie

eliatrieste

Jestem ciagle na etapie przyzwyczajania sie do rytmu pracy tzn. rano, potem cztery godziny przerwy i znowy do pracy... mieszkam na peryferiach i trace mase czasu na dojazdy... No ale ciesze sie, ze mam prace, szczerze mowiac to nawet zrezygnowalam z jednej, najmniej korzystnej, by miec choc troche czasu dla siebie. 

Jesien gorliwie nadrabia zaleglosci deszczowe, wiec na weekendowe spacery raczej nie ma co liczyc. Chociaz udalo nam sie tydzien temu skorzystac z chwilowego przejasnienia i ze spaceru wrocilismy z ukrytymi w mojej torebce grzybami. Tutaj grzybow zbierac nie wolno bez specjalnej legitymacji, tzn. mozna chyba siedem sztuk do papirowej torebki... Nawet myslalam, zeby sobie taka legitymacje wyrobic, trzeba zdac egzamin ze zajomosci grzybow. Puki co, nie mam na to czasu i ochoty.

Od kilu dni bawie sie w zmiane diety. Kiedys bylam wegetarianka ale niewiele to mialo wspolnego ze zdrowiem, bo uzywalam w kuchni duzo cukru, bialej maki i ogromne ilosci mleka i jego przetworow. Teraz chcialabym ograniczyc do minimum cukier, pieczywo i mieso, zobaczymy na ile mi wystarczy wytrwalosci :) Mam szczere poparcie od Luia, nawet zadeklarowal sie, ze kupi do domu blender jak trzeba... pod warunkiem, ze jego cena nie przekroczy okreslonej kwoty...

Na zakonczenie powiem, ze wypad do Paryza, jest juz dopracowany prawie  we wszystkich szczegolach. Bylismy tam cztery lata temu, to byla moja pierwsza wyprawa samolotem i w dodatku do TAKIEGO miasta. Wowczas mieszkalismy w hotelu w odleglej dzielnicy, tym razem mamy wynajety mini apartament w samym centrum, zeby spokojnie cieszyc sie Paryzem. Zeby tylko pogoda dopisala, pozostalo niecale  dwa tygodnie :)

Wspomnienie sprzed czterech lat, musialam sobie zrobic zdjecie pod tym napisem, chociaz na placu nie znalazlam kasztanow :)

994356_240448779438448_672979594_n

 

 

 

 

© Mi chiamo Elisabetta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci